Tag: czytanie

  • Mój prywatny „top books” dla dzieci i młodzieży

    Obiecałam Wam zestawienie moich ulubionych autorów i ich książek dla dzieci i młodzieży. Jest to zestawienie subiektywne, ale postaram się je uargumentować.

    Poezja dla dzieci

    Jest wielu autorów, których bardzo lubię. Ale dla mnie król jest jeden

    Jan Brzechwa – cudowne, rymowane wiersze opisujące proste rzeczy, często przyrodę i świat dziecięcy. Wiele z tych wierszy pamiętam jeszcze z czasów kiedy byłam mała i czytała mi je mama. Są tak skonstruowane, że bez problemu po latach cytuję je w całości lub w większych fragmentach. Moja Marianka uwielbia „Na straganie”

    Proza dla dzieci

    1) Alan Alexander Milne – kocham miłością bezbrzeżną Jego bohaterów. „Kubuś Puchatek” i „Chatka Puchatka” to pierwsze książki jakie przeczytałam Mariance jeszcze w inkubatorze. Bohaterowie, z których każdy jest tak bardzo inny, pozwalają pokochać się od pierwszych kartek książki. Każdy może zidentyfikować się z malutkim, wystraszonym ale tak naprawdę dzielnym Prosiaczkiem, pracowitym Królikiem, melancholijnym Kłapouchym, rozbrykanym Tygryskiem, wszystko wiedzącym Sową, kochającymi się Maleństwem i Kangurzycą czy wreszcie misiem o bardzo małym rozumku, który ma w sobie rozbrajającą prawdę.

    Polecam też wszelkie opowiadania o Kubusiu Puchatku Disney`a, który uzyskała od rodziny Milne prawa autorskie. Wszystko pozostaje w oparciu o atmosferę oryginału.

    PS: Marianka urodziła się w Dniu Kubusia Puchatka – to chyba przeznaczenie 😉

    2) Grzegorz Kasdepke – współczesny, polski autor, którego bardzo podziwiam. Ma na swoim koncie bardzo wiele książek dla dzieci. Dotyka często bardzo trudnych wydawałoby się tematów takich jak uczucia, prawa dziecka, bezpieczeństwie, savoir-vivre, czy emocje. Robi to w sposób przystępny nawet przedszkolakom. Dorośli czytający jego książki swoim pociechom odnajdą w nich wiele humoru i sytuacji z życia codziennego rodziny. Wielkim autem tego autora jest to, że wiele z książek pisała z myślą o swoim synu lub wręcz opierając się na przeżyciach swoich jako taty.

    3) Renata Piątkowska – która stworzyła książki z myślą o przedszkolakach i uczniach młodszych klas szkoły podstawowej. Jej „ Opowiadania dla przedszkolaków” i „Nie ma nudnych dni” pokazują świat oczyma dziecka. To z czym się zmagają i jak rozwiązują swoje problemy. Dzieci mogą się zidentyfikować, a dorośli zajrzeć trochę do dziecięcego świata.

    4) Rene Goscinny i Jean – Jacques Sempe – być może nie poleciłabym serii o Mikołajku najmłodszym dzieciom, ale tym już nieco starszym jak najbardziej. Przygody chłopca, który ciągle wpada w jakieś kłopoty lub przeżywa niestworzone przygody z pewnością przyciągnął nie tylko małych mężczyzn, ale i dziewczynki. Po mimo iż historia rozgrywa się w innej rzeczywistości czasowej to wiele poruszanych problemów dotyczy również dzisiejszych dzieci. Jeżeli zdecydujecie się czytać na głos dzieciom przygody Mikołajka, warto zwrócić uwagę na niektóre określenia, które mogą wydać się nieco obraźliwe, jak np. „gruby”. Można albo dziecku wytłumaczyć, że nie jest to określenie przyjemne dla innych, albo zamienić je na „duży”. Nie zmieni to sensu całej historii.

    Proza dla młodzieży

    Znajdziecie tu zarówno autorów, których czytali jeszcze nasi rodzice, jak i tych, którzy tworzą obecnie.

    1) Małgorzata Musierowicz – po raz pierwszy przeczytałam Jej książkę jakieś 22 lata temu i poległam. „Jeżycjada” to seria w tej chwili już 21 książek opowiadających historie rodziny Borejków, ich przyjaciół i znajomych. I choć poznajemy ich w latach 70-tych to we wspomnieniach możemy się cofnąć do lat powojennych. Kilka pokoleń wzrasta na naszych oczach, a to jeszcze nie koniec, bo historia nadal się toczy. Kiedy sięgam po nowy tom, to jakbym czytała list od starych znajomych, których dawno nie widziałam.

    Autorka napisała też kilka innych interesujących książek wartych przeczytania.

    2) Kornel Makuszyński – autor, który zaciekawi zarówno chłopców jak i dziewczyny. Urocza „Awantura o Basię” czy tajemniczy „Szatan z siódmej klasy” to klasyka literatury dla trochę starszych dzieci. Książki czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Są wciągające i niosące za sobą przesłanie dla młodych czytelników.

    3) Lucy Maud Momtgomery – no dobrze, „Ania z Zielonego Wzgórza” i jej dalsze losy to książka typowo dziewczęca. Być może dzisiejszym dziewczętom wydać się zbyt archaiczna, ale wystarczy odrzucić realia czasów i okaże się, ze wszystko jest tak jak dziś. Miłość, przyjaźń, dojrzewanie i starzenie się oraz pragnienie bycia sobą.

    4) Adam Bahdaj – to z kolei autor, którzy przypadnie z pewnością do gustu chłopakom. Często nawiązuje w swoich książkach do przygód chłopców z podwórka. Na podstawie jego twórczości powstało w latach 70-tych wiele ekranizacji i seriali telewizyjnych jak choćby „Stawiam na Tolka Banana” czy „Podróż za jeden uśmiech”

    5) Joanne K. Rowling – tej pani chyba nikomu nie muszę przedstawiać, a z pewnością głównego bohatera Jej powieści Harrego Pottera. I choć książki budziły swego czasu wiele kontrowersji to dotykają wielu uniwersalnych tematów. Magia występuje w wielu bajkach i baśniach, a tak naprawdę w tych książkach nie jest głównym tematem. Opowiadają o przyjaźni, miłości, dojrzewaniu, samotności, o walce dobra ze złem. Oswajają z dorosłością i podejmowaniem trudnych decyzji. Pokazują, że nie zawsze dzieje się tak jakbyśmy chcieli ale ostatecznie to my walczymy o naszą przyszłość.

    6) Hanna Ożogowska – jej książki to opowieści o młodzieży i jej problemach na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Ale tak jak w przypadku pozostałych autorów to nie czasy determinują postępowanie bohaterów ale ich charaktery i osobowości. Książki napisane z wielkim humorem i dystansem do świata.

    7) Anna Brashares – to autorka amerykańska, która napisała serię książek „Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów”. Powieści typowo dla nastoletnich dziewczyn, skupiające się na temacie przyjaźni i dojrzewania. Porusza wiele spraw ważnych i trudnych dla dzisiejszej młodzieży, takich jak: rozwód, śmierć rodzica, dużo młodsze rodzeństwo, wybór studiów, relacje damsko – męskie.

    Jak dla mnie brakuje tu jeszcze autorów piszących w gatunku fantasy, ale to innym razem 🙂 Miłego czytania

  • Czytanie książek dzieciom – po co, jakie, od kiedy zacząć i jak czytać?

    Kocham książki. To takie moje dziwactwo, ale książki są dla mnie jak dobrzy znajomi, do których lubię wracać. Jest masa książek, które czytałam po kilka razy. W domu mam ponad 1500 najróżniejszych pozycji. Dużo jest beletrystyki, popularno – naukowych, edukacyjnych, związanych z moją pracą trenera i wychowawcy oraz z racji zawodu książek dla dzieci. W pracy codziennie czytałam na głos moim podopiecznym swoje ulubione. Marżę o tym aby Marianka również pokochała czytanie.

    Między innymi dzięki akcji „Cała Polska czyta dzieciom” w wielu domach dzieci mają codzienny kontakt z książkami. Czytanie przed snem dla niektórych stało się swego rodzaju modą. Po prostu wypada czytać dziecku. I pomimo różnych intencji i pobudek najważniejsze, że dzieci mają możliwość od małego spotkać się z literaturą.

    Po co?” czytamy

    Każde świadome działanie jest skuteczniejsze. Przed wszystkim kontakt z literaturą od najmłodszych lat rozwija w dziecku wyobraźnię, kreatywność. Pozwala zatopić się w świat fantazji gdzie wszystko jest możliwe, a ogranicza nas jedynie nasz umysł. Dzieci, którym wcześnie czytano szybciej same próbują czytać, chętniej jako nastolatki czy dorośli sięgają po książki. Słuchanie głośnego czytania ćwiczy koncentrację, uwagę i pamięć, rozwija logiczne myślenie. Takie dzieci maja większy zasób słownictwa, a w przyszłości mniejsze problemy z ortografią. Kontakt z literaturą w znacznym stopniu wpływa na rozwój intelektualny dzieci, nie tylko zresztą ich 🙂 Czytanie przez rodzica buduje więź i wzmacnia relacje.

    Jakie książki wybierać

    Z pewnością dostosowane do wieku dzieci. Jeśli nie mamy swoich ulubionych autorów warto zajrzeć na stronę akcji „Całą Polska czyta dzieciom” na której można znaleźć rekomendację książek dla dzieci w danym wieku. Dzieci chętnie słuchają opowieści o swoich rówieśnikach, dzięki czemu łatwiej im jest wyobrazić siebie na ich miejscu. Warto również wybierać takie pozycje, które nie będą się wydawały nam nudne. Bo łatwo przekażemy nasze nastawienie dzieciom. Często maluchy mają swoje ulubione pozycje, które czytamy im codziennie. Możemy zaproponować, że np. co drugi lub trzeci dzień my zaproponujemy coś nowego, co może im się spodoba.

    W jednym z kolejnych wpisów znajdziecie zestawienie moich ulubionych autorów i ich książki.

    Od kiedy zacząć

    Od początku chciało by się rzec. Ale to tylko tak łatwo powiedzieć. Oczywiście jak najbardziej zachęcam przyszłe mamy do czytania na głos swoim dzieciom już w brzuchu. Maluszki poznają głos mamy i odbiorą pozytywne emocje. A po porodzie? Myślę, że wtedy kiedy maluch już nie przesypia większości dnia. Nie nastawiajmy się, że od razu będzie potrafił się skupić. Słuchać trzeba się nauczyć. Z pewnością mogą pomóc kolorowe obrazki. Możemy też zacząć od wspólnego oglądania książeczek i opowiadania dziecku co jest na obrazkach oraz od czytania na głos przed snem, kiedy maluch jest już w łóżeczku.

    Ja czytałam Mariance prawie od samego początku. To poprzez głos rozpoznawała mnie kiedy była w inkubatorze. Czytałam jej wtedy nawet kilka godzin dziennie. Kiedy wróciłyśmy do domu próbowałam kilka razy wrócić do tego, ale nie byłyśmy na to gotowe. Kiedy miała niecałe 9 miesięcy (5,5 skorygowane) zaczęłam jej czytać przed snem. Jaki czas temu zainteresowała się kartonowymi książeczkami z wierszykami i zaczęłyśmy podczas popołudniowej zabawy robić sobie przerwy na ich czytanie. Teraz je uwielbia. A prozę czytamy leżąc wspólnie w dużym łóżku przed drzemką lub kąpielą.

    Ale tak naprawdę można zacząć w każdym momencie. Jeśli wasze dziecko ma rok, trzy czy pięć lat to też jest dobry czas na start.

    Jak czytać

    Normalnie? Może wydać się głupie, ale na głos trzeba umieć czytać. Ja na przykład musiałam się tego nauczyć, bo zjadałam końcówki i dzieci mnie nie rozumiały. Jak czytamy sobie po cichu nasz mózg uprasza wiele rzeczy. Dlatego głośne czytanie wymaga wprawy. Jeśli macie wątpliwości jak Wam wyjdzie, spróbujcie sami sobie poczytać na głos.

    Czytając uwzględniajmy interpunkcję, bo to ona nadaje często znaczenie danym zdaniom. W ten sposób uczymy dziecko konstruowania zdań złożonych, tworzenia dłuższych wypowiedzi.

    Dzieci bardzo lubią kiedy posługujemy się intonacją. Zmieniamy głosy, raz czytamy wolniej, raz szybciej, ciszej, głośniej. To wszystko nadaje charakteru opowieści.

    Nie bójmy się czytać. Nawet jeśli nam na początku słabo idzie, dzieci o tym nie wiedzą. Dla nich i tak jesteśmy super, a czas wspólnie spędzony bezcenny. A z czasem będzie szło nam lepiej, sami poczujemy się z głośnym czytaniem dobrze. Będziemy mogli czerpać radość z czytania i bycia z dzieckiem.